Okładka książki "A ja żem jej powiedziała" Katarzyny Nosowskiej
książka,  recenzja

„A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska

„A ja żem jej powiedziała…” Katarzyny Nosowskiej to książka, którą powinien przeczytać każdy. Bo to nie są zwierzenia zakompleksionej czterdziestki. To żywe, obiektywno-subiektywne spojrzenie na otaczającą każdego z nas rzeczywistość. Nie ma tak, że po przeczytaniu „A ja żem jej powiedziała…” zostaniesz z niczym – na koniec dostaniesz wyjątkowy prezent.

Nie chciałam przeczytać „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyny Nosowskiej. Naprawdę nie chciałam. Było jej za dużo wszędzie, widziałam ją na każdym bilbordzie, reklamach w internecie i każdej księgarni. Nie podobała mi się okładka, drażnił mnie jej marketingowy wydźwięk. Katarzyna Nosowska, sławna piosenkarka, wydaje książkę o życiu. Przecież to musi być hit…

Pewnie w związku z tym wszystkim nigdy bym po nią nie sięgnęła, a na pewno bym jej nie kupiła. Bo po co mi na półce coś, co do mnie absolutnie nie przemawia? Potem dostałam „A ja żem jej powiedziała…” w prezencie urodzinowym.

Dostałam życzenia urodzinowe i prezent. Zdejmując papier wiedziałam, że to książka, ale nie spodziewałam się właśnie „A ja żem jej powiedziała…”. Musiałam mieć dosyć niewyraźną minę, bo przyjaciółka uśmiechnęła się i powiedziała, coś co brzmiało mniej-więcej tak:

Czytają ją z otwartością i elastycznością mentalną. Wszystkie tezy, które nie do końca będą do Ciebie przemawiać przemyśl milion razy i otwórz się na nie, bo może właśnie ten jeden centymetr w tę lub inną stronę pozwoli Ci spojrzeć na świat inaczej. Wybrałam ją dla Ciebie, bo wiem, jakie masz spojrzenie na rzeczywistość, a ja chciałam Ci pokazać coś innego.

Po tych słowach nie miałam wyboru i musiałam przeczytać książkę, której bardzo czytać nie chciałam. Biorąc sobie do serca słowa przyjaciółki – otworzyłam umysł, odrzuciłam moje uprzedzenia i przeczytałam.

„A ja żem jej powiedziała…” – czy żałuję, że przeczytałam książkę Katarzyny Nosowskiej?

Nie żałuję nawet minuty spędzonej na czytaniu „A ja żem jej powiedziała…”. Pozycja wyjątkowa, napisana z humorem i z wyraźnym dystansem do otaczającej autorkę (i nas wszystkich) rzeczywistości. Katarzyna Nosowska na kilkudziesięciu stronach zawarła takie elementy życia społecznego, które dotyczą każdego człowieka.

Niezależnie od tego, czy jest się rozpoznawalną piosenkarką, czy pozycjonujesz strony internetowe, a może na razie tylko studiujesz to w książce „A ja żem jej powiedziała…” znajdziesz opis swojego życia. Katarzyna Nosowska pokazała, że każde wypowiedziane przez nas słowo, każdy gest, każda myśl wpływają na to, co dzieje się później.

Najlepsze momenty czytania to te kiedy czytasz opis konkretnej sytuacji i myślisz sobie „No właśnie, wszyscy tak robią, ale przecież nie ja”. I jeśli, tak jak radziła moja przyjaciółka, masz otwarty umysł, to następuje chwila zastanowienia i przychodzi nagłe olśnienie. Okazuje się, że… Tak, Ty też tak robisz.

To taki moment, kiedy uświadamiasz sobie, że owszem jesteś wyjątkowy, ale naprawdę wiele łączy Cię z innymi ludźmi. I wiecie co jest w takim momencie najważniejsze? Dopuścić tę myśl do siebie, przyjąć ją z pełnym zrozumieniem i zaakceptować.

Nie napiszę, o czym właściwie jest książka „A ja żem jej powiedziała…”, bo można powiedzieć tylko jedno – o życiu.

Obrazek z książki "A ja żem jej powiedziała" Katarzyny Nosowskiej

Napisana w sposób niezwykle interesujący i opatrzona cudownymi obrazkami autorstwa Andrzeja Wąsika i Danuty Szenfeld książka każdemu czytelnikowi da co innego.

Jednego jestem pewna. Nikt po przeczytaniu „A ja żem jej powiedziała…” nie pozostanie z pustym umysłem. Każdy znajdzie coś dla siebie, wyjątkowe przesłanie od Katarzyny Nosowskiej dla czytelnika.

Kochaj siebie – prośba od Katarzyny Nosowskiej.

W książce „A ja żem jej powiedziała…” jest jedna myśl, która przewija się od pierwszej do ostatniej strony. Katarzyna Nosowska jasno powtarza, że najważniejsze to kochać samego siebie.

Postanowiłam przestać się zachowywać, jakbym miała wpływ na cokolwiek poza sobą i swoimi reakcjami.

Katarzyna Nosowska

To przesłanie to również moje krótkie wyjaśnienie, dlaczego recenzję „A ja żem jej powiedziała…” zostawiłam na Dzień Miłości, czyli Walentynki. Zanim ktoś pokocha Ciebie, lub Ty wpuścić kogoś do swojego serca to musisz pokochać samego siebie. Bez tego żaden związek z drugą osobą nie będzie pełny, bo w miłości będzie Ci czegoś brakować. Kochając siebie jesteś w stanie obdarzyć miłością innych.

I z tą jakże optymistyczną myślą Was zostawię. Przeczytanie książki „A ja żem jej powiedziała…” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, nie ma podziałów, nie ma wybierania. Dlaczego? Bo każdy powinien pokochać siebie.

Czytaliście już „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyny Nosowskiej? Podzielacie moje zdanie na ten temat, czy wręcz przeciwnie? Zostawcie swoje opinie w komentarzach.


Zobacz także: Majówka – jak zorganizować czas? Pojedź w miejsce, które kochasz.


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *