"Ciemniejsza strona Greya" EL James okładka książki
książka recenzja

„Ciemniejsza strona Greya” E L James – recenzja drugiego tomu serii Pięćdziesiąt odcieni. Jak mroczny jest Christian Grey? Jak jasna jest Anastasia Steel?

Anastasia Steel i Christian Grey nie mogą bez siebie żyć. Kilka dni rozłąki to traumatyczne przeżycie dla każdego z nich. Ale czy na tyle, żeby być ze sobą? Jak wiele Anastasia może znieść dla miłości? I jak wiele Christian może poświęcić w imię miłości? „Ciemniejsza strona Greya”, czyli drugi tom historii tych bohaterów autorstwa E L James to powieść o seksie i gamie wielu, często sprzecznych, emocji.

Ostatnie sceny w pierwszym tomie „Pięćdziesiąt twarzy Greya” to burze emocji, bardzo trudnych. Anastasia Steel nie jest w stanie być taką, jaką chciałby ją widzieć Christian Grey. Jednak rozstanie nie służy żadnemu z nich. Bardzo szybko ich drogi znów się krzyżują. Chyba nie zdradzę zbyt wiele, jeśli stwierdzę, że… próbują na nowo. Christian Grey nadal jest pochrzaniony na pięćdziesiąt sposobów, a Anastasia Steel postanawia poznać każdy z nich i tym samym odkryć tę najciemniejszą stronę Greya.

Co dzieje się w „Ciemniejszej stronie Greya”?

Druga część serii dzieje się szybko. Wszystkie wydarzenia zaczynają się i kończą w zadziwiającym tempie. Cała książka to ledwie kilkanaście dni, koło dwóch tygodni. Wydarzenia z tego czasu wystarczyłoby na co najmniej dwa miesiące przy normalnym związku. Ale w końcu pan Grey jest popieprzony na pięćdziesiąt sposobów.

Zmiana dzięki miłości

Pierwsza część podobała mi się bardziej. Było w niej więcej tego czegoś. Natomiast to właśnie w „Ciemniejszej stronie Greya”, wbrew tytułowi, widać przemianę Christiana. E L James pokazała jak bardzo miłość może zmienić człowieka. Szczególnie człowieka, który w te miłość zupełnie nie wierzy i uważa, że na nią nie zasługuje.

Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość

Przeszłość definiuje naszą teraźniejszość i przyszłość. Ale to wcale nie znaczy, że pomimo przeszłości nie możemy zmienić przyszłość. To, co było to wskazówka. I tylko od nas zależy to czy z niej skorzystamy. Myślę sobie, że doskonale pokazuje to jedna z ostatnich scen, gdy Christian Grey i Anastasia Steel rozmawiają z Panią Robinson. Zdecydowane decyzje i tylko to co sami chcemy.

Erotyzm drugiej części serii

Sceny seksu? Podobne jak poprzednio. Nadal podkreślają o jak wielu rzeczach nie mówimy, być może nawet nie myślimy, a w głębi serca byśmy chcieli. Głównie kobiety, ale pewnie i mężczyźni. Ten aspekt w „Ciemniejszej stronie Greya” jest podobny, jak w pierwszej części.

Podświadomość, wewnętrzna bogini i emocje

To, co bardzo podoba mi się w zamyśle E L James to wyobrażenie Any o jej podświadomości i jej wewnętrznej bogini oraz to jak w pewien sposób się z nimi komunikuje i pokazuje swoje różne oblicza. Myślę, że w innej książce mogłoby się to nie sprawdzić i nie pasować. Natomiast zdecydowanie w serii Pięćdziesiąt odcieni pasuje idealnie i świetnie się komponuje z osobowością Anastasii.

Kolejny aspekt, który przyciągnął moją uwagę to rozterki i zmienne nastroje Any. Patrząc na całość od jej strony myślę, że z tak skrytym mężczyzną, którego humor potrafi zmienić się w ciągu zaledwie kilku minut byłoby trudno każdej kobiecie. A tak niedoświadczonej jak Anastasii Steel szczególnie.

Warto podkreślić, że w „Ciemniejszej Stronie Greya” świetnie pokazane zostały różne oblicza kobiety – to jak wiele dzieje się w ich głowach, jak często potrafią zmieniać zdanie oraz to, jak wiele sobie dopowiadają i wyobrażają, choć nie mają do tego żadnych podstaw. Emocje targające Anastasią były świetnie opisane i wiele z nich przeżywałam razem z nią.


Zobacz także: „Zła Julia” Leisa Rayven


„Ciemniejsza strona Greya” – moja opinia

To, co opisałam powyżej świetnie obrazuje również zdanie: jedno myśli, drugie czuje, trzecie przeczuwa, czwarte sobie wyobraża, a piąte mówi. Tak, to dobre podsumowanie tego, co każda czytelniczka znajdzie w tej części serii.

„Ciemniejsza strona Greya” to druga część serii i również uważam, że to dobra książka, choć pierwsza robiła większe wow. Sądzę że głównie dlatego, iż było to coś nowego. Autorka odkryła przed czytelniczkami ich ciemniejszą, nieznaną stronę. A Wam jak podobała się druga część o przystojnym Greyu i niepozornej Steel?


Podsumowanie książki znalazło się również w czytelniczym zestawieniu książek przeczytanych w 2020 roku.


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.