Zeszyty, plan lekcji i piórnik, które przywołują wspomnienia z czasów szkolnych
doświadczenie studia

Czas do szkoły, czyli wspomnienia powracają

Wakacje się skończyły i czas wracać do szkoły. Na szczęście nie dotyczy to studentów, ale jednak wspomnienia czasów szkolnych wracają – zarówno przyjemnie, jak i te nie do końca miłe. Szkoła to okres nie tylko nauki nowych umiejętności, czy regułek. To również nauka komunikacji międzyludzkiej, czy nauki o samym sobie.

Pierwszy dzień szkoły to dla jednych spotkanie z przyjaciółmi po wakacyjnej przerwie. Dla tych, co rozpoczynają naukę w nowym miejscu, możliwość nawiązania pierwszych znajomości. A dla jeszcze innych początek dziesięciomiesięcznego okresu wzmożonej nauki.

Jedni nie mogą się doczekać powrotu do szkolnej ławki, a drudzy chętnie korzystaliby jeszcze z wakacyjnej wolności. Nie pamiętam już, do której grupy należałam, ale mam wrażenie, że byłam gdzieś pomiędzy. Z jednej strony lubiłam szkołę. Ale wakacje, słońce, wolność – kto tego nie lubił?

Wspomnienie matury

Moja siostra właśnie rozpoczęła ostatni rok szkoły, a więc klasę maturalną. Kiedy pomyślę, że moja matura była pięć lat temu to zastanawiam się, kiedy to minęło. Przecież dopiero, co przygotowywałam się do egzaminów i denerwowałam wyborem studiów. Pamiętam, jakby to było wczoraj – nerwy, złość, niepewność, strach. Wiele się od tego czasu wydarzyło, ale mimo to z sentymentem wracam do niektórych wspomnień z czasów szkolnych.

Moje wspomnienia ze szkoły

Pamiętam tę niepewność pierwszego dnia szkoły „co mnie w tym roku czeka”. Nerwy przed sprawdzianami i radość, czy przewidywana jedynka okazywała się piątką. Pamiętam wycieczki, zielone szkoły i wyjścia klasowe. Pierwsze przyjaźnie, miłości, ale też kłótnie, czy nieprzyjemności. Pamiętam niezaliczone sprawdziany, zagrożenia, nieprzygotowania i nieodrobione prace domowe. Nauczycieli, którzy pomogli mi znaleźć moją drogą życiową. Ale także tych, którzy zdawać by się mogło jedynie utrudniali.


Zobacz także: Cała prawda o studiach


Szczególnie ciepło wspominam nauczyciela języka polskiego z podstawówki – gdyby nie on, nigdy nie zaczęłabym pisać i z pewnością nie miałabym tego bloga. Drugim nauczycielem, którego dobrze wspominam jest matematyk z liceum, który pokazał mi, że jeśli chcę to potrafię i nie ma rzeczy niemożliwych – nawet matmy można się nauczyć. Obu jestem bardzo wdzięczna i dzisiaj jedyne co mogę zrobić to głośno powiedzieć DZIĘKUJĘ.

Szkoła kontra dorosłość

Do pamiętania jest dużo, ale czy czasy szkolne, aż tak bardzo różnią się od dorosłości? Codziennie wcześnie rano trzeba wstać i iść do szkoły lub pracy. W ciągu dnia spotykamy się z różnymi ludźmi i nawiązujemy nowe kontakty. Spotkanie z klientem to prawie jak sprawdzian, a wezwanie przez przełożonego – odpowiedź przy tablicy.

Zdawać by się mogło, że gdy jesteśmy w szkole jest łatwiej, bo jest masa spraw, o które nie musimy się martwić. Ale z drugiej strony w młodości są inne priorytety. Gdy dorośli martwią się o rachunki, zakupy i sprzątanie; dzieci myślą o ocenach, zajęciach dodatkowych i czy najbliższa impreza na pewno będzie udana. Są i podobieństwa, i różnice – ale przecież to z dzieci wyrastają dorośli.

A Wy jak wspominacie swoje czasy szkolne? Macie jakieś wyjątkowo dobre (lub złe) wspomnienia? Podzielcie się nimi w komentarzach.


Zobacz także: Studia zaoczne a dzienne – czy warto?


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

4 KOMENTARZE

  1. Niestety wakacje strasznie szybko minęły 🙁 Ale wiadomo, życie to nie bajka. Szkoła może wcale nie jest taka zła? W końcu poznajemy nowe osoby i zdobywamy wiedzę! Ja uwielbiam angielski i matmę! A najlepszy nauczyciel to chyba z wf’u i właśnie angielskiego 😀 Pozdrawiam!

    • Czy szkoła nie jest zła? Myślę, że to, tak samo jak wszystko inne, zależy od ludzi, którzy ją tworzą. Bo jeśli spojrzeć na szkołę, jak na ludzi, którzy ją tworzą, a nie po prostu na budynek to rzeczywiście może być super. Jak myślisz? 🙂

  2. Szkoła to wbrew pozorom ciekawy okres w życiu człowieka. Ja ją w tym roku skończyłam, ale jednocześnie za nią tęsknię, bo przeżyłam tam wiele chwil, które sprawiały uśmiech na mojej twarzy 🙂

    • Skoro dopiero skończyłaś to jeszcze zdążysz porządnie zatęsknić! Szczególnie, jeśli idziesz na studia – a wtedy, jednego pięknego dnia rozpocznie się sesja 🙁 w tym kontekście klasówki i sprawdziany nie wydają się takie złe 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.