Mały chłopiec na zjeżdżalni, który chciałaby już być dorosły
codzienność,  felieton

Dorosłość, kiedy to się stało?

Będąc w przedszkolu, chcemy iść do szkoły. Z podstawówki spieszno nam do liceum, a stamtąd na studia. Chyba każde dziecko mówi, że chce być dorosłe, pójść do pracy i więcej nie chodzić do szkoły. Kto tak nie mówił, będąc dzieckiem? Kto nie chciał być dorosły? A jak już jesteśmy dorośli to myślimy jedynie o tym, co właściwie przeszkadzało nam w przedszkolu.

Dzieciom spieszy się do dorosłości, a dorośli tęsknią za przedszkolem i szkołą. Bo tak naprawdę, co złego było w przedszkolu? No, naprawdę. Trzy posiłki dziennie, godzinna drzemka, zabawa, spacery i kontakt z rówieśnikami, a dodatkowo uśmiechnięta „ciocia”, która zawsze chętnie Cię przytuli.


Zobacz także: Czas do szkoły, czyli wspomnienia powracają


Co interesującego jest w dorosłości? Praca, obowiązki, a może dbanie o idealny porządek w mieszkaniu? (Wcześniej dbali o to dorośli…) Podążanie za pieniądzem, karierą? Spełnianie wymagań i marzeń innych?

Dorosłość ma swoje plusy i minusy, jak wszystko. W końcu nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Dzieciom jest łatwiej, bo mają mniej obowiązków. Pewnie tak jest. Ale dorosłość to coś więcej, niż praca-dom, praca-dom. To również realizowanie wyznaczonych celów, spełnianie marzeń i ciągłe poznawanie świata i siebie, wciąż od nowa.


Zobacz także: Moja wymarzona praca, czyli 7 rad jak szukać, żeby znaleźć


Dorosłość to zmiany

Dorosłość to także podejmowanie decyzji. Trudnych i łatwych. Znaczących i niemających wpływu. Każdy człowiek w ciągu swojego życia niejednokrotnie stanął przed dylematem, musiał podjąć decyzję. Zdecydować, co jest dobre, a co złe. Wybrać jedno z dwóch, a co za tym idzie zmienić coś w swoim życiu. Jedne zmiany są małe, inne większe. Jedne przewracają wszystko do góry nogami, innych nawet się nie zauważa. Jednak każda decyzja to jakaś zmiana, więc dlaczego boimy się zmian?

Boimy się zmian, bo nie wiemy jakie to przyniesie konsekwencje. Nie boimy się samej zmiany, a ryzyka, które za nią stoi. Boimy się straty, przegranej, nawet wtedy gdy większe jest prawdopodobieństwo wygranej. Nie ryzykujemy.

Kieruj swoim życiem

Życie składa się z lepszych i gorszych chwil, ale to my wpływamy na to jakie te chwile są. Jak? Swoimi decyzjami. Podejmując decyzję kreujemy swoje życie, to jak ono wygląda i jak się w nim czujemy. Dlatego każdy człowiek musi wziąć życie w swoje ręce i odpowiedzialność za swoje czyny, jakiekolwiek by one nie były.

Podsumowując, dorosłe życie to nie bajka. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, ale czasem zastanawiam się dlaczego jest aż tak trudno. Życie nie jest proste, ale może być przyjemne. Żeby tak było wystarczy podjąć decyzję o realizacji swoich celów i spełnianiu nawet najskrytszych marzeń. Będzie trudno, będzie pod górę, ale gdy w końcu dojdziesz na szczyt zobaczysz piękne widoki i zrozumiesz, że było warto.

Lubicie być dorośli? Jakie, waszym zdanie, są plusy bycia dorosłym? A może najchętniej, tak jak ja, wrócilibyście do czasów przedszkola?


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

6 komentarzy

  • Anna Kruczkowska

    Wiesz, mam inne doświadczenia niż większość społeczeństwa. Moje dzieciństwo skończyło się wdniu ósmych urodzin- dwa dni później zmarła moja mama. Potem już nic nie było łatwe i proste. Dorosłość to coś zupełnie innego. Mój wybór, moje życie. Gdyby ktoś mi zaproponował powrót do dzieciństwa lub młodości, uciekałabym gdzie pieprz rośnie. Moge powiedzieć, że od trzydziestych urodzin zaczyna się piękne życie ( a mam lat 50)

    • Paulina

      Aniu, dziękuję Ci za ten komentarz. Rzeczywiście nie pomyślałam o dzieciństwie od tej drugiej strony. Mam nadzieję, że dzięki decyzjom, które podjęłaś od tego czasu wykreowałaś sobie piękne i szczęśliwe życie.

  • desmparada

    Ja lubię dorosłość za pewne rzeczy ale szczerze jak miała 21 lat to ja byłam duże dziecko. Lubie ją za to że nie jestem tak bezbronna wobec zła jakie działo się w moim życiu odzyskałam pomału siłę sprawczą.
    Gdybym pewne rzeczy wiedziała co teraz wiem to kilka spraw bym inaczej załatwiła w swoim życiu.

    • Paulina

      Aktualnie mam 23 lata i nadal czuję się, jak duże dziecko. Myślę, że powinniśmy dbać o nasze wewnętrzne dziecko, bo dzięki temu w życiu jest więcej radości 😀 Sama też często myślę o tym, co by było gdyby, ale z doświadczenia wiem, że to nie ma sensu. Trzeba patrzeć w przód i cieszyć się tym, co mamy 😉

  • Marzeniawcele

    Zdecydowanie wybieram dorosłość. Jestem samodzielny, nikt nie mówi mi, co mam robić, czy jak mam żyć. Biorę odpowiedzialność za własne życie i dzięki temu realisuję swoje cele i marzenia. To wszytsko wpływa na to, że jestem szczęśliwy w życiu.

    • Paulina

      Oczywiście, dorosłość również ma swoje plusy. Ale czasem branie odpowiedzialności czy mus podejmowania decyzji mogą za bardzo przytłoczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *