Okładka książki "Dziewczyna, którą kochałeś" Jojo Moyes
książka,  recenzja

„Dziewczyna, którą kochałeś” Jojo Moyes

Jojo Moyes zawsze pokazuje więcej, niż widać na pierwszy rzut oka, a żeby zrozumieć przekaz historii trzeba przeczytać całą książkę. „Dziewczyna, którą kochałeś” nie jest wyjątkiem. To opowieść o kobietach, które tracą wszystko, ale mają siłę i do końca walczą o siebie.

Czasem jest tak, że życie rzuca nam kłody pod nogi i zdaje się, że to sytuacja bez wyjścia. Jednak wystarczy znaleźć w sobie choć odrobinę nadziei i troszkę więcej siły do walki, żeby znów uwierzyć, że wszystko będzie dobrze. I właśnie o tym opowiada Jojo Moyes w książce „Dziewczyna, którą kochałeś”.

Część pierwsza – Sophie Lefèvre

Sophie Lefèvre poznajemy w 1917 roku podczas pierwszej wojny światowej we Francji. Kobieta wróciła do rodzinnego St Péronne, gdzie razem z siostrą i dziećmi prowadzi hotel oraz bar. Ich mężowie zaciągnęli się do wojska, aby walczyć o wolność Francji. Podczas, gdy oni biorą udział w walkach, kobiety zmagają się z własnymi problemami w małym miasteczku przejętym przez wrogo nastawionych Niemców.

W St Péronne brakuje jedzenia, a domy są ograbiane ze wszystkich kosztowności. Z dnia na dzień żyje się coraz gorzej i Sophie musi zrobić wszystko, aby przetrwać. Jedyną rzeczą, którą trzyma ją przy życiu jest myśl o tym, że gdy tylko wojna się skończy ponownie spotka się ze swoim mężem, Édouardem. Jednak zanim do tego dojdzie najważniejszym elementem jej życia jest portret namalowany przez Édouarda, najcenniejsza rzecz jaką posiada. Portret Dziewczyny, którą kochałeś.

Jaka jest historia Sophie? Co stało się z nią i obrazem, który tak wiele dla niej znaczył? Czy Sophie przetrwa wojnę i ponownie spotka się z ukochanym mężem? Jak wojna wpłynie na jej życie i spojrzenie na świat?


Zobacz także: „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes


Część druga – Olivia Liv Halston

Liv Halston po śmierci męża nie radzi sobie z codziennością. Nie potrafi znaleźć w sobie siły, aby rano wstać z łóżka i na poważnie zająć się swoim życiem. Długi ciągle rosną, a pracy jak nie było tak nie ma. Najcenniejsza rzecz jaką posiada to portret rudowłosej kobiety, który mąż podarował jej w prezencie zaręczynowym. Dlatego, gdy ktoś zamierza zabrać portret Dziewczyny, którą kochałeś Liv postanawia zawalczyć o siebie i obraz.

Walka nie jest prosta, ale Liv zamierza zrobić wszystko, żeby udowodnić, że obraz należy do niej. Walka o portret to jedno, ale kobieta uświadamia sobie, że walka o obraz to walka o przyszłość, która będzie możliwa tylko dzięki sięgnięciu do przeszłości. Sprawę utrudnia fakt, że wszyscy zdają się być nastawieni przeciwko niej, nawet niedawno poznani Mo i Paul.

Czy Liv uda się zatrzymać obraz Dziewczyny, którą kochałeś? Czy pozna przeszłość portretu, który tak wiele dla niej znaczy? Jak przeszłość wpłynie na teraźniejszość? Co wspólnego ze sprawą ma przystojny Paul? Czy Liv uda się wygrać własne życie? 


Zobacz także: „Kiedy odszedłeś” Jojo Moyes


Dziewczyna, którą kochałeś to synonim walki

Jojo Moyes nie pozwala czytelnikowi zapomnieć o historii. „Dziewczyna, którą kochałeś” to książka, którą najchętniej przeczytałabym jednym tchem. Choć zdziwiło mnie rozpoczęcie w 1917 roku to z każdą kolejną stroną, każdym kolejnym wydarzeniem lepiej wszystko rozumiałam i wczuwałam się w historie bohaterek.

Sophie i Liv to silne, choć skrzywdzone przez los kobiety, jednak obie wiedzą, jaki mają cel i czego chcą od życia. Choć właściwie Liv dopiero to sobie uświadamia. Los nie pozostawił jej nawet krzty nadziei, ale możliwość utraty tego, co kocha najbardziej pozwoliła jej stanąć na nogi i walczyć.


Zobacz także: Postanowienia noworoczne – jak ich dotrzymać? 5 zasad wyznaczania celów.


Czytanie „Dziewczyny, którą kochałeś” Jojo Moyes daje wiarę i siłę. Wiarę w to, że jeśli walczysz to możesz wygrać. Siłę na to, żeby walczyć. Nie ma sytuacji bez wyjścia. Nawet, gdy zdaje się, że wszystko stracone, a życie się nie układa to trzeba walczyć.

Kto walczy może przegrać. Kto nie walczy już przegrał.

Z całego serca polecam tę książkę każdemu, kto ma wrażenie, że życie jedynie rzuca mu kłody pod nogi i nic nie jest w stanie poprawić jego sytuacji. Dzięki „Dziewczynie, którą kochałeś” zrozumiesz, że trzeba walczyć o siebie. Jeśli nie masz obrazu, który ktoś chce ci odebrać, a bardzo go kochasz (a pewnie nie masz) to poszukaj takiego obrazu w sobie. Bo nie o obraz masz walczyć tylko o siebie, o swoje życie i o swoje szczęście.

Czytaliście „Dziewczynę, którą kochałeś”? Co sądzicie o takiej motywacji to walki o siebie?


Zobacz także: „Moje serce w dwóch światach” Jojo Moyes


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *