Główni bohaterowie serialu Netflix "Sex education"
film i serial,  recenzja

Jak (nie) rozmawiać o seksie? Recenzja serialu Netflixa „Sex education”

Seks to temat tabu we współczesnym świecie. Dlaczego? Przecież dotyczy każdego dorosłego człowieka. A coraz częściej również tych mniej dojrzałych (!) Serial „Sex education” Netflixa to próba konfrontacji seksu z nastolatkami. Jest to także sposób na pokazanie, jak wiele ukrywają za zakładanymi na co dzień maskami.

Otis jest synem dwójki rozwiedzionych seksuologów. Jednak jak się okazuje jego największym problemem jest właśnie sfera seksualna. Nigdy nie uprawiał seksu. Nastolatek dużo o tym myśli i zazdrości tym, którzy mają za sobą swój pierwszy raz. Jego najlepszym przyjacielem jest homoseksualny transwestyta – Eric.

Meave jest przeciwieństwem Otisa – zarówno w życiu codziennym, jak i w kwestiach doświadczenia seksualnego. Zresztą właśnie ta druga sfera sprawia, że dziewczyna jest rozpoznawalna w szkole. Choć z pewnością wolałaby zdobyć popularność w inny sposób.

Kto kogo edukuje w „Sex education”?

Otis i Meave - główni bohaterowie serialu "Sex education"
Asa Butterfield (Otis) i Emma Mackey (Meave)

W normalnych okolicznościach pewnie Otis i Meave nigdy nie zamieniliby ze sobą nawet słowa. Pochodzą z dwóch zupełnie różnych światów. Przypadek (a może przeznaczenie?) sprawia, że ich drogi krzyżują się i otwierają „klinikę”. Otis korzystając z wiedzy, którą zdobył dzięki rodzicom udziela porad seksualnym w szkole. Meave zajmuje się w „klinice” kwestiami finansowymi.

Jednocześnie zarówno Otis, jak i Meave zaczynają zmieniać swoje życie. Chłopak udziela rad seksualnych, ale również on chce się naprawdę rozwinąć w tej sferze. Meave ma nadzieję zmienić swoje życie, o którym niewiele mówi. Czy jest ktoś, kto naprawdę ją zna?

Meave i Otis zaczynają się przyjaźnić. Droga, przez którą wspólnie przechodzą, prowadzi ich w zupełnie nowe rejony życia codziennego. Uczą innych, ale równie dużo uczą się o sobie nawzajem. Nie mniej dowiadują się też o samych sobie.

„Sex education” to nie tylko serial o seksie

„Sex education” w głównej mierze opiera się na tematyce związanej z seksem i nie da się zaprzeczyć, że jest to temat przewodni. Jednak poza tym pojawiają się też wątki poboczne. Myślę, że trudno byłoby zrobić serial o nastolatkach bez poruszania takich tematów jak: przyjaźń, podejmowanie życiowych decyzji, szacunek, czy wpływ opinii innych ludzi.

Opinie innych kontra nasza samoocena

Eric - postać serialu "Sex education"
Ncuti Gatwa (Eric)

Moją uwagę najbardziej przykuł ten ostatni wątek. Może ze względu na to, jak mocno był wyeksponowany. Eric, najlepszy przyjaciel Otisa, to homoseksualny transwestyta. Chłopak ma pełne wsparcie Otisa, ale na nim przyjaźnie nastawione osoby się kończą. Rodzina nie akceptuje jego odmienności, a wręcz ojciec zmusza go do „normalności”.

Eric przechodzi długą drogą, podczas której dowiaduje się, co tak naprawdę oznaczają słowa „bądź sobą”. Ale droga nie jest łatwa i z każdym kolejnym wydarzeniem coraz bardziej chciałam wiedzieć, jak skończy się jego wątek. Nie oznacza to jednak, że interesował mnie bardziej, niż główni bohaterowie.

Rodzic w świecie nastolatków

Drugi wątek poboczny, który zwrócił moją uwagę to kontakty nastoletnich bohaterów z ich rodzicami. Wspominany już Eric nie dogaduje się z ojcem w kwestii swojej orientacji i wyglądu. Matka Otisa, seksuolożka, wtrąca się w życie syna i chce wiedzieć wszystko. Zbuntowany nastolatek nie chce z nią rozmawiać, więc kobieta sama szuka odpowiedzi. Takie zachowanie doprowadza do napięć i nieporozumień pomiędzy matką i synem.

Otis i jego matka w serialu "Sex education"
Asa Butterfield (Otis) i Gillian Anderson (matka Otisa)

Problem z dogadaniem się z rodzicami mają także pozostali bohaterowi serialu „Sex education”. Meave właściwie sama musi o siebie zadbać. Matka Jacksona jest przewrażliwiona na punkcie kariery swojego syna. A Adam jako syn dyrektora nie ma najprostszego życia zarówno w szkole, jak i w domu rodzinnym.

W tym serialu zostało dobrze wyeksponowane, jak bardzo rodzice pragną uczestniczyć w życiu swoich nastoletnich dzieci. Jednak wiek nastoletni to jest czas oddalania się od kochających rodziców i odcinania przysłowiowej pępowiny. To ten czas, gdy dzieci mają swoje sekrety i odkrywają ścieżkę, którą chcieliby podążać w przyszłości. W serialu o fascynującej dla nastolatków tematyce wątek kontroli rodzicielskiej tylko polepszył efekt całości.

„Sex education” – czy tak powinno mówić się o seksie?

Kiedy dowiedziałam się o serialu „Sex education” podeszłam do niego dość sceptycznie. Pierwsze opinie znajomych nie zachęcały do obejrzenia, więc dość długo zbierałam się, aby w końcu odpalić pierwszy odcinek na Netflixie. W końcu, gdy młodsza siostra powiedziała „po prostu zobacz”, włączyłam.


Zobacz także: „Pasjans” Alice Osman


Obejrzałam „Sex education” na zasadzie serialu na odmóżdżenie, chwilę relaksu. I myślę, że właśnie tak powinno się do tego serialu podchodzić. Jasne, pojawiają się tam tematy, które mogą w jakiś sposób pomóc w zrozumieniu kwestii seksu, ale szczerze? Oglądając „Sex education” koniecznie trzeba pamiętać, że to tylko program, a jego celem jest rozrywka. Z pewnością nie edukacja, choć przewrotnie tytuł na to wskazuje.

„Sex education” to przyjemny serialik (zdrobnienie nieprzypadkowe) Netflixa, który można obejrzeć w formie odprężenia. Ma kilka ciekawych wątków, obrazujących współczesne życie nastolatków – nie tylko amerykańskich, ale także polskich. (Może nawet tych na całym świecie?). Pojawiła się już informacja, że powstanie kolejny sezon. Z ciekawości na pewno do niego zajrzę. Ciekawe, co jeszcze przygotował dla nas Netflix w tym temacie.

Kto oglądał „Sex education” i czeka na drugi sezon? A może ktoś zdecydowanie będzie kolejne odcinki omijał szerokim łukiem?


Zobacz także recenzję pierwszego polskiego serialu Netflixa – „1983”


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

3 komentarze

  • Madka roku

    Oglądałam i bardzo mi się podobało. Najbardziej żal mi było Adama, był tak koszmarnie samotny. Co do rodziców, to matka seksuolozka doprowadzała mnie do zgrzytania zębami. Natomiast ojciec Erica próbował wspierać go na swój sposób. Tak to odebrałam. Cóż, przynajmniej nie był to przykład takiej kompletnej negacji rodzicielskiej wobec syna homoseksualistów, jaka czasem jest ukazana w serialach. On go po prostu nie rozumiał i się o niego niepokoił, ale go kochał.

    • Paulina Kotlarska

      Mnie również żale było Adama, bo był najbardziej niezrozumiałą postacią, ale równie mocno właśnie na takiego pozował. To był dobrze zagrana postać. Ojciec Erica chciał go wspierać, ale nie do końca wiedział jak. Całkowicie zgadzam się z tym, że go nie rozumiał, ale bardzo kochał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *