Okładka książki "Ktokolwiek widział" Claire Douglas
książka,  recenzja

„Ktokolwiek widział” Claire Douglas – recenzja książki

Frankie i Sophie przyjaźniły się od czasów nastoletnich. Do dnia, gdy jedna z nich zaginęła. Po dwudziestu latach zostaje odnalezione jej ciało. „Ktokolwiek widział” Claire Douglas to powieść o przyjaźni, konsekwencjach podjętych decyzji oraz skrywanych tajemnicach, które w końcu muszą wyjść na jaw. Zapraszam na recenzję.

Poszukiwanie prawdy przez Frankie

Frankie prowadzi zwyczajne życie współczesnej bizneswoman. Jest właścicielką dwóch hoteli, z którymi świetnie sobie radzi, a wkrótce otwiera trzeci. W życiu prywatnym jest związana z mężczyzną, który po prostu jest. Kobieta nie wiąże z nim swojej dalekiej przyszłości. Wszystko jest w porządku, do dnia gdy kobieta odbiera telefon, przypominający o przeszłości.

Po dwudziestu latach zostało odnalezione ciało jej najlepszej przyjaciółki Sophie, która zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Na prośbę brata Sophie, Frankie wraca do rodzinnego miasta, które budzi w niej odrazę i niechęć. Nie wróciłaby, gdyby nie fakt, że pewne sprawy w końcu powinny być rozwiązane.


Zobacz także: „Kobieta w oknie” A.J. Finn – moje psychologiczne odkrycie.


Podróż do rodzinnego miasta jest dla Frankie bardzo trudna emocjonalnie i psychicznie. Spotkania ze znajomymi, z którymi przez ostatnie dwadzieścia lat nie miała kontaktu, nie są proste. Tym bardziej, że w małym miesteczku nikt nie wspomina jej dobrze. Jest tą, która uciekła, gdy jej przyjaciółka zaginęła. A teraz jest kobietą z wielkiego miasta, bizneswoman, niepasującą do ich codzienności. Powrót do dawnych spraw wpływa na Frankie bardzo źle, ale to co pod powierzchnią musi w końcu wypłynąć.

Mimo niesprzyjających okoliczności Frankie i Daniel starają się dowiedzieć, co wydarzyło się dwadzieścia lat temu na rozpadającym się molo. W jaki sposób zmarła Sophie? Kto jest winny? Czy był to tylko nieszczęśliwy wypadek?

Czy ktokolwiek widział Sophie?

Teraźniejsze wydarzenia przeplatane są wspomnieniami Sophie z okresu poprzedzającego nieszczęśliwe zdarzenia z tamtej nocy. W trakcie, gdy Frankie stara się dowiedzieć, w jaki sposób zginęła jej przyjaciółka, czytelnik dowiaduje się, jakie relacje łączyły obie dziewczyny dwadzieścia lat wcześniej.

Była przyjaźń. Ale również miłość, zabawa i zazdrość. Frankie i Sophie jako młode kobiety, wkraczające w dorosłość, miały swoje wzloty i upadki. Kłóciły się i godziły, ale nie da się ukryć, że były sobie wzajemnie potrzebne.

Jaka jest historia Frankie i Sophie? Dlaczego Frankie tak bardzo nie chce przebywać w rodzinnym mieście? Jak przeszłość wpłynęła na jej zdrowie psychiczne? Co stało się z Sophie, jak zaginęła? Czy możliwe jest, aby jej ciało odnalazło się pod dwudziestu latach? Jak jest prawda?

Recenzja książki

Schemat historii (kryminał psychologiczny?) jest taki jak zawsze, ale nie oznacza to, że powieść jest przewidywalna i nudna. Wręcz przeciwnie. „Ktokolwiek widział” autorstwa Claire Douglas to dobra, interesująca pozycja, którą dobrze się czyta.

Przeszłość kontra teraźniejszość

To nie pierwsza książka, którą najlepiej obrazują słowa – przeszłość wpływa na teraźniejszość. Gdyby nie to, co wydarzyło się z Sophie, gdyby nie ich przyjaźń w młodości, życie Frankie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. Ale to nie wszystko. Również życie Sophie byłoby inne. Być może, nigdy by nie zaginęła? Ale to tylko gdybologia. Bo przecież dopiero połączenie tych historii w jedną daje intrygującą powieść.


Zobacz także: „Kredziarz” C. J. Tudor


Aspekty psychologiczne

Zdaje się, że również w tym przypadku autorka (przeczytaj także recenzję pierwszej książki: „Siostry”) chciała pokazać, jak bardzo złożona jest psychika człowieka. Jak bardzo to, co działo się w przeszłości wpływa na to kim jesteśmy teraz. Jak duże znaczenie mają, otaczające nas słowa. I oczywiście o tym, że każda nasza decyzja przyniesie określone konsekwencje w bliższej lub dalszej przyszłości.

Czy polecam „Ktokolwiek widział” Claire Douglas?

Powieść nie wyróżnia się niczym szczególny. Nie ma niespodziewanych zwrotów akcji ani fragmentów, przez które wstrzymuje się oddech. Mimo to Claire Doulgas trzyma poziom, którym zachwyciła mnie w powieści „Siostry”. Poprawny język, ciekawa historia i dobrze zbudowani bohaterowie to przepis na sukces tej autorki.

Zdecydowanie polecam „Ktokolwiek widział” Claire Douglas. Potwierdza to również fakt, że ta książka znalazła się na 4 pozycji w moim czytelniczym zestawieniu za rok 2019.

Czytaliście książkę „Ktokolwiek widział”? Co sądzicie o tej pozycji autorstwa Claire Douglas? Dajcie znać w komentarzach.


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *