Majówka 2019 nad morzem w Gdańsku
codzienność,  felieton

Majówka – jak zorganizować czas? Pojedź w miejsce, które kochasz.

Majówka sam na sam ze sobą? Brzmi mało interesująco, ale może to być najlepszy czas dla każdego. Czas na przemyślenia, odpoczynek i odwiedzenia miejsca, które się kocha. Sprawdź, jak spędziłam tegoroczną majówkę we własnym towarzystwie.

Nigdy nie sądziłam, że pojadę na majówkę w towarzystwie… samej siebie! Brzmi jak spełnienie najgorszych koszmarów? Bo jak można jechać na majówkę samemu? Gdzie jacyś znajomi, rodzina? Można. A w sekrecie powiem Wam, że to wcale nie taki głupi pomysł.


Zobacz także: Planowanie – co planować a czego nie planować? Dlaczego (nie) warto planować?


Dlaczego pojechałam sama na majówkę?

Majówka sam na sam ze sobą na plaży w Gdańsku

Do takiego wyjazdu zmotywował mnie znajomy, któremu zdarza się jeździć na takie wycieczki. Gdy go o to zapytałam powiedział, że to dobra forma wypoczynku. Nie wierzyłam mu, podkreślając jak można kilka dni być samemu ze sobą. Przecież to można się zanudzić! Nie wiedziałam, jak bardzo się myliłam.

Same słowa znajomego mnie nie przekonały, ale obiecałam sobie, że w tym roku wyjadę na majówkę. Dawno nigdzie nie byłam, więc nawet gdybym miała jechać sama to pojechać muszę. Tak po prostu, odpocząć od codzienności i warszawskiego pędu. Nie znalazłam towarzystwa, więc pojechałam na majówkę sama.

Wyjazd sam na sam ze sobą nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie. Jakby ktoś rok temu mi powiedział, że uznam samotny wyjazd za coś ciekawego, to bym go wyśmiała. Teraz? Nie zrobiłabym tego. Takie wyjazdy przydadzą się każdemu.


Zobacz także: „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska


Spotkanie z samym sobą to pierwszy krok do tego, co jest w życiu najważniejsze. Należy kochać siebie. Żeby kochać siebie najpierw trzeba się polubić. Polubisz siebie tylko wtedy, kiedy nauczysz się spędzać czas z samym sobą i nie będziesz mieć poczucia, że był to czas stracony. Polub się, a któregoś dnia bardzo mocno siebie pokochasz.

Polecam wyjazd sam na sam ze sobą

Towarzystwo na plaży podczas samotnej majówki

To jest taki czas dla samego siebie. Czas, kiedy możesz się zastanowić nad tym, co dla Ciebie ważne lub nad tym, co aktualnie dzieje się w Twoim życiu. Albo możesz być po prostu tu i teraz. Bo na takim wyjeździe nic nie musisz. Robisz tylko to, na co TY masz ochotę. Nie masz towarzystwa, więc nie musisz myśleć, o tym, czy aby na pewno na druga osoba też ma na to ochotę.

Jesteś głodny? Idziesz i jesz, nie czekając aż twoje towarzystwo też zgłodnieje. Chcesz gofra? Idziesz i kupujesz. Jesteś na spacerze i chcesz usiąść na chwilę? Siadasz. Masz ochotę stanąć i patrzeć na morze następne dziesięć minut? Proszę bardzo!

Swoją drogą towarzystwo może się znaleźć już w trakcie wyjazdu. Ja miałam taką przyjemność w trakcie obiadu na plaży w Sopocie.

Nie chciałabym być źle zrozumiana. Wyjazdy w towarzystwie innych osób to nic złego. Po prostu staram się pokazać, że wyjazd z samym sobą też ma swoje plusy. Największym według mnie jest to, co już wcześniej napisałam. Jesteś tu i teraz, myślisz o czym chcesz i robisz tylko to na co rzeczywiście masz ochotę.

Majówka – co robić sam na sam ze sobą?

Prócz tego taki samotny wyjazd na majówkę to ten moment, kiedy możesz zrobić rzeczy, których na co dzień nie robisz. Podam przykład, który w moim przypadku sprawdził się idealnie.


Zobacz także: Dorosłość, kiedy to się stało?


Generalnie lubię chodzić na spacery. Ale kto ma czas na takie rzeczy w mieście, w którym mieszka? Jasne, jak spotykasz się z kimś znajomym to pewnie przejdziecie się po parku czy starówce. Ale samotny spacer, podczas którego musisz coś przemyśleć to już zupełnie coś innego.

Kto ma czas na kilkugodzinny spacer, podczas którego nie myśli o problemach, nie zastanawia się, co zrobi po powrocie do domu, albo o czym zapomniał w trakcie ostatnich zakupów? Nikt. Nie wierzę, że są takie osoby. Natomiast samotny wyjazd daje właśnie taką możliwość.

Inspiracja Loesje na molo w Gdańsku
Na molo w Brzeźnie znalazłam inspiracje od Loesje, która dała mi odpowiedzi na nurtujące pytania.

Spacerowałam i żyłam na zasadzie tu i teraz. Nie liczyło się nic poza piaskiem pod stopami, morzem po horyzont i słońcem na niebie (choć mogłoby bardziej grzać). Nie sądzę, abym w Warszawie miała możliwość wyjść na spacer (20 kilometrów jednego dnia!) i nie myśleć o niczym ważnym. Po prostu być.


Zobacz także: Teatr zwany życiem: przeznaczenie


Ponadto takie wycieczki dają możliwość znalezienia się w sytuacji, w których wcześniej nie byliście. Przykład? Deszcz spadł, gdy wracałam ze spaceru, ale do domu miałam jeszcze kawał drogi. Nie zeszłam z plaży. Deszcz szybko przestał padać, ot, taki przelotny wiosenny kapuśniaczek. I została sama. Zdarzyło Wam się być jedynym człowiekiem na plaży? Delikatny przedsmak na filmie.

Jedyna towarzysząca mi myśl w tamtym momencie to: „jaki zimny ten piasek”

Medytacja a samotność

Majówka nie powinna kojarzyć się z samotnością. W końcu to rozpoczęcie sezonu letniego. Nie tylko majówka, ale wyjazd sam na sam ze sobą nie powinien kojarzyć się z samotnością. To ma być tylko odskocznia. Kilka dni z dala od wszystkiego, co ma się na co dzień.


Zobacz także: „O człowieku, który chciał być szczęśliwy” Laurent Gounelle


Nigdy nie wierzyłam w działanie medytacji. Zawsze było to dla mnie stratą czasu. Ale jeśli medytacja to przebywanie sam na sam ze sobą i odpoczynek od myślenia o trudnych sprawach to ja się na to piszę. Prawdopodobnie nie wytrzymałabym na sali przy kojącej muzyce i w całkowitej ciszy. Natomiast spokój towarzyszący mi w trakcie tego wyjazdu był czymś niesamowitym.

Sam na sam – majówka czy weekend?

Tak jak już pisałam majówka to rozpoczęcie sezonu letniego i w sumie niewiele osób chciałoby go spędzać samotnie. Doskonale to rozumiem, ale taki samotny wyjazd wcale nie musi odbywać się w majówkę. Ja pojechałam w na początku maja, bo akurat tak postanowiłam. Ale to może być jakikolwiek termin w ciągu całego roku. Ze względu na pracę pewnie najlepiej sprawdziłby się jakiś weekend. Jednak jeśli ktoś ma możliwość pojechać w tygodniu to tym lepiej – gdziekolwiek by nie pojechał będzie mniej ludzi.

Druga kwestia to, gdzie pojechać. Pojedź w takie miejsce, które kochasz i które zapewni Tobie odpoczynek. Lubisz odpoczywać nad jeziorem? Polskie mazury zapraszają. Poznawanie nowych miejsc sprawia Ci radość? W Polsce jest wiele pięknych i spokojnych miejsc, do których możesz pojechać. Kochasz góry? Jedź w góry, są wspaniałe niezależnie do pory roku. Wolisz spacery po plaży? Może morze i pomorze pomoże.

Ławka w Gdańsku z napisem: "może morze? pomoże pomorze!"
Nawet na ławce w parku można znaleźć inspirujące myśli.

Byliście kiedyś na samotnym wyjeździe? Polecacie takie wyjazdy? W komentarzach dajcie znać, jak wspominacie takie wycieczki.


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

8 komentarzy

  • Madka roku

    Kilka razy w życiu byłam na samotnej wycieczce i bardzo dobrze te wyjazdy wspominam. Czasem dobrze pobyć samemu ze sobą. Pomaga to odpocząć i ułożyć sobie w głowie różne rzeczy.

    • Patrycja Kozioł

      Wow sama nigdy bym nie pojechała nigdzie byłoby mi za nudno i smutno dlatego podziwiam takie samotne wycieczki 🙂 Bardzo ciekawy wpis na pewno nie jedną osobę przekona do takich wycieczek 🙂 Pozdrawiam serdecznie 😊

      • Paulina Kotlarska

        Ja też się tego obawiałam. Ale taki wyjazd nie musi być długi. Mi wystarczyły trzy dni, żeby przekonać się, że to coś niesamowitego. Warto zacząć od krótszej wycieczki, a potem – w miarę potrzeby – można pojechać na dłużej 😀

    • Paulina Kotlarska

      Przyznaję, że trochę odwagi potrzeba, ale jak będą chęci to i odwaga się znajdzie 😀 Polecam spróbować, nawet jakby miała to być jednodniowa wycieczka – od rana do wieczora! Potem samo pójdzie 🙂

  • Woda

    Naprawdę dobrze napisane. Wielu autorom wydaje się, że mają odpowiednią wiedzę na ten temat, ale z przykrością stwierdzam, że tak nie jest. Stąd też moje wielkie zaskoczenie. Chyba powinienem dać lajka za Twój trud. Koniecznie będę rekomendował to miejsce i często wpadał aby zobaczyć nowe posty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *