Ułożone puzzle
doświadczenie,  praca

Marketing sieciowy, czyli Mój punkt przełomowy

Marketing sieciowy był moim punktem przełomowym i właśnie od tego rozpoczął się proces zmian w moim życiu. Historia jak każda, a może zupełnie inna. O wielkich zmianach decydują małe sprawy – książka, spotkanie, jedno słowo, odpowiednia decyzja w odpowiednim czasie.

Kiedy koleżanka przyszła do mnie i dała mi do przeczytania książkę „45-sekundowa prezentacja” Dona Failla to zastanawiałam się, o co chodzi? Nie dlatego, że nie czytała książek, ale dlatego, że książka dotyczyła biznesu. Nie wiedziałam jakiego, ale nie rozmawiałyśmy na takie tematy. Książkę oczywiście wzięłam i przeczytałam w jeden wieczór. Zaintrygowała mnie, ale pozostawał niedosyt i pytania bez odpowiedzi. Koleżanka zaproponowała spotkanie, podczas którego miała wyjaśnić wszystko na spokojnie. W spotkaniu uczestniczył również tzw. Zewnętrzny Autorytet, czyli osoba, która działała w biznesie dłużej.

Spędziliśmy razem jakieś półtorej godziny. W tym czasie dowiedziałam się, czym jest marketing sieciowy, czym zajmuje się firma, w której oboje działają, a także wielu nowych rzeczy, które teraz wydają mi się tak oczywiste, że nie jestem w stanie ich przytoczyć. Pamiętam, że było tego naprawdę dużo i nie do końca im ufałam. Miałam szczerą ochotę powiedzie, że to zdecydowanie nie jest dla mnie. Ale potem spotkaliśmy się jeszcze dwa czy trzy razy i już wiedziałam, że mimo wszystko chcę spróbować, bo okazje trzeba wykorzystywać. Nie miałam pojęcia, czy to dla mnie, ale

kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.

Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona, ale chciałam spróbować i zobaczyć, z czym to właściwie się je. I to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Wiele się nauczyłam i zaczęłam poznawać siebie.

Wszystkie osoby, które poznałam;

wszystkie szkolenia, na których byłam;

wszystkie książki, które przeczytałam;

wszystkie spotkania, w których wzięłam udział;

wszystkie rozmowy, które przeprowadziłam

pomogły mi w dojściu do momentu, w którym jestem teraz. Wiem, że nic nie dzieje się bez przyczyny i tak było w tym przypadku. Wiedza i doświadczenie, które w czasie działania w MLM’ie zdobyłam, zmieniły moje życie i podejście do wielu spraw. Uwierzyłam w siebie i zaczęłam pozytywnie patrzeć na świat. Dotarło do mnie, jak ważny jest rozwój osobisty i zawodowy. Między innymi właśnie te doświadczenia pozwoliły mi na podjęcie decyzji o założeniu tego bloga, aby uporządkować moją wiedzę i lepiej zrozumieć siebie.

Marketing sieciowy to cele

Jednym z najważniejszych aspektów w mojej grupie marketingowej były cele – szukanie, wyznaczanie, realizacja. Techniki, które tam poznałam są niesamowite i korzystam z nich do dnia dzisiejszego. Nigdy nie warto rezygnować z marzeń! Wystarczy zamienić je na cele i konsekwentnie realizować. Tylko wtedy życie będzie dokładnie takie, jakie chcesz.

Marzenia zapisane na kartce z datą stają się celem.

Cel podzielony na ustalone kroki staje się planem.

Plan wspierany przez działania sprawia, że spełniają się twoje marzenia.

Wszystkich, którzy chcieli przeczytać niezwykłe historie na temat moich przeżyć w marketingu sieciowym, przepraszam, bo nie opiszę nic takiego. To Moje Doświadczenia i z pewnością nie sprawdzą się równie dobrze w przypadku kogoś innego. Wierzę, że każdy ma swoją drogę i to właśnie na niej znajdzie lekcje dostosowane do jego celu. Chciałam tylko napisać o tym, że był to bardzo ważny aspekt w moim życiu i wiele się wtedy nauczyłam.

Marketing sieciowy to jednak nie dla mnie

Nie działam już w marketingu sieciowym, bo w pewnym momencie doszłam do wniosku, że wyciągnęłam wszystkie lekcje, które były dla mnie przeznaczone. Wszystkie doświadczenia wykorzystuję w moim obecnym życiu. Każdemu, kto czyta ten wpis, życzę aby w jego życiu pojawiły się możliwości do nauki nowych umiejętności miękkich oraz zdobycia doświadczeń zawodowych i życiowych. Jeśli ktoś nie próbował to może znajdzie się Lider, który z chęcią pomoże w drodze na szczyt marketingu sieciowego. (Osobiście, znam kilku całkiem niezłych.)

Jednocześnie muszę zaznaczyć jedną, ale bardzo ważną rzecz. Wszystko, o czym piszę wydarzyło się w Moim życiu i kształtowało Mnie. Znam osoby, które działały w MLM’ie, a mimo to pozostały tymi samymi osobami. I dobrze! Widocznie to po prostu nie była ich droga.

Z drugiej strony znam osoby, które od lat działają w marketingu i są w tym coraz lepsze, i zarabiają coraz większe pieniądze. Póki nie spróbujesz nie dowiesz się, w której grupie jesteś, a marketing sieciowy to niesamowite, pouczające doświadczenie. Choć nie ukrywam, że najważniejsze to trafić na odpowiednich ludzi – jak w biznesie, tak i w życiu.

To co się dzieje w Twoim życiu, jest odzwierciedleniem tego, co masz w głowie.

Może ktoś z Was już próbował swoich sił w marketingu sieciowym? Polecacie, czy jednak nie?


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *