Reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn po zdobyciu Mistrzostwa Świata
marketing

Mistrzostwa Świata w piłce siatkowej mężczyzn 2018

Polska reprezentacja w piłce siatkowej mężczyzn zdobyła puchar na Mistrzostwach Świata w 2018 roku, a co za tym idzie obronili tytuł zdobyty cztery lata temu. Zdobyli kolejny złoty medal i pokazali kawał bardzo dobrej siatkówki, którą jako wierny kibic oglądałam z zapartym tchem. Każdy punkt, każda piłka setowa, każda nieudana akcja była przeze mnie przeżywana, jakbym co najmniej stała na boisku razem z nimi. Sercem właśnie tam byłam.

Nie tak dawno napisałam post Mundial i Liga Narodów 2018, w których uczestniczyły nasze reprezentacje w piłce nożnej i siatkowej. Wspominałam wtedy, że Mundial przesłonił wszystkim Ligę Narodów, w której siatkarze byli w najlepszej szóstce. Zwróciłam też uwagę na to, że media po macoszemu potraktowały ten turniej, całkowicie zajmując się Mundialem.

Mistrzostwa Świata w siatkówce w mediach

Natomiast wychodzę z założenia, że oliwa zawsze sprawiedliwa, co nie raz powtórzyłam podczas tych zawodów. Mistrzostwa Świata w piłce siatkowej mężczyzn to siatkarski Mundial. Tym razem media stanęły na wysokości zadania i właściwie codziennie wspominały o meczach naszej reprezentacji.

W dniu meczu informacja pojawiała się prawdopodobnie w większości wiadomości. W pozostałe dni były przynajmniej przypomnienia lub wypowiedzi naszych zawodników, czy znawców tematu. Pozostaje mi jedynie podziękować mediom i dziennikarzom za to, że dzielnie relacjonowali te mistrzostwa.

Wiem, że nie wszyscy oglądają siatkówkę, a piłka nożna nadal pozostanie naszym „sportem narodowym”. Mimo to powinniśmy wspólnie cieszyć się z sukcesu, jaki odniosła nasza reprezentacja mężczyzn w piłce siatkowej. W końcu nie codziennie broni się tytułu Mistrzów Świata. Swoją drogą bardzo spodobało mi się zdanie, które niedawno usłyszałam w radiu. I chyba nie muszę tłumaczyć, o kogo chodzi.

Jedni grają w reklamach, a inni na boisku.

Nie byłabym sobą, gdybym nie wytknęła błędu organizacyjnego Włoch i Bułgarii, bo zdecydowanie urazili moją dumę narodową. A myślę, że nie tylko moją. Po ceremonii wręczenia medali i pucharu na stadionie nie rozbrzmiał hymn narodowy. „Mazurek Dąbrowskiego” nie pojawił się też w trakcie wręczania nagród. Według mnie był to ogromny błąd, niezależnie od tego, kto by został Mistrzem Świata. Była to Polska, więc bolało jeszcze mocniej.

Dziękujemy, siatkarze!

W tym miejscu podziękowania należą się również naszej reprezentacji, bo to oni zapewnili nam te emocje i powrót pucharu do Polski. Złote medale to wysiłek całej drużyny: Michał Kubiak, Dawid Konarski, Bartosz Kurek, Paweł Zatorski, Grzegorz Łomacz, Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski, Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski, Damian Schulz, Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk, Bartosz Kwolek, Damian Wojtaszek. Dziękujemy zawodnikom, trenerowi Vital Heynen i całemu sztabowi, który ich wspierał.

Naszym chłopakom należą się wielkie podziękowania i gratulacje od wszystkich fanów sportu, nie tylko siatkówki. Jednoczymy się w dużo gorszych sytuacjach, więc czemu by tym razem nie cieszyć się wspólnie z sukcesu, jaki odniosła nasza reprezentacja.

Polacy to najlepsi kibice na świecie.

Mówi się, że jesteśmy najlepszymi kibicami na świecie. Dlaczego? Bo nasz hymn zawsze rozbrzmiewa najgłośniej. (Swoją drogą został dumnie odśpiewany na Lotnisku Chopina, po powrocie reprezentacji.) Bo wspieramy naszych niezależnie od sytuacji. Bo wierzymy, że mamy najlepszych zawodników, nawet gdy nie do końca tak jest (patrz: reprezentacja piłki nożnej). Według mnie to wszystko prawda, ale nie zapominajmy o tych, którzy są tylko pseudokibicami.

Tym razem media stanęły na wysokości zadania i cały czas mówiły o Mistrzostwach Świata. Jednocześnie o turnieju pisali internauci – zarówno kibice, jak i pseudokibice. Oczywiście kibice po każdym meczu dziękowali, gratulowali i cieszyli się z wygranych oraz wspierali ciepłymi słowami po przegranych. Z drugiej strony pseudokibice wyrażali swoją niechęć po niezbyt udanych meczach, o przegranych nie wspominając. Czytałam komentarze o tym, że przeciwnicy się podłożyli, o tym, że wynik był ustawiony, a zawodnicy powinni wrócić do domu.

Bo oni dali nam wygrać…

Największe zamieszanie zrobiło się z powodu opinii , że pozostałe reprezentacje się nam podłożyły i dlatego wygraliśmy. Ale czy aby na pewno można tak powiedzieć? W końcu z Serbią wygraliśmy dwa razy, a mecz z USA wcale do prostych nie należał. Zresztą przegraliśmy tylko dwa mecze na dwanaście rozegranych. Czy na pewno, aż dziesięć zespołów uznało, że nie zależy im na wygranej? Nie sądzę.

Słuchałam wypowiedzi naszych zawodników po meczu finałowym i choć na pewno nie było to dla nich miłe to starali się obrócić wszystko w żart. Nawet na pytania dziennikarzy związane z trudnością rozegranych meczy, odpowiadali na zasadzie „przecież oni się nam podłożyli”. Według mnie świetna postawa i tak trzymać. Nie ma sensu przejmować się takimi wypowiedziami, niezależnie od tego, czy pochodzą od pseudokibiców, czy innych reprezentacji w siatkówce.

Łatwo jest pisać takie rzeczy, siedząc w domu przed telewizorem. Nigdy nie byłam dobrym zawodnikiem, zdecydowanie lepiej wychodzi mi kibicowanie. Ale wszystkim pseudokibicom polecam wyjść na boisko, wyobrazić sobie presję i nadzieję, jaką pokładają w nich kibice i zagrać tak dobrze, jak wtedy, gdy siedzieli przed telewizorem.

A Wy co sądzicie o naszej dumie narodowej z osiągnięć sportowych? Jesteśmy najlepszymi na świecie kibicami, czy jednak jeszcze trochę nam brakuje? I oczywiście, jak w tym kontekście podchodzicie do braku hymnu i wypowiedzi „sezonowych ekspertów”?


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.


*Zdjęcie pochodzi ze fanpage’a Polska Siatkówka

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.