Okładka książki "Prokurator" Pauliny Świst
książka,  recenzja

Pani adwokat kontra „Prokurator” w książce Pauliny Świst

Paulina Świst zaprasza nas w prawniczy świat Kingi Błońskiej i Łukasza Zimnickiego. „Prokurator” to kolejna książką, w której mierzymy się z zawiłościami polskiego prawa i niebezpiecznymi gangsterami. Nie zabrakło również wątku miłosnego. Czym wyróżnia się książka Pauliny Świst? A może niczym?

Kinga Błońska jest błyskotliwą panią adwokat, która prowadziła szczęśliwe, spełnione życie. Wszystko się zmienia, gdy przyłapuje swojego ukochanego męża w łóżku z inną kobietą. Dodatkowo musi podjąć się obrony groźnego przestępcy „Szarego”. Nie chce, ale musi. „Szary” to przyrodni brat Kingi, z którym zdecydowanie nie che mieć nic wspólnego. Dlaczego więc podejmuje się jego obrony?

Prawniczka przed rozpoczęciem procesu chce się odstresować. W ramach odreagowania kilku ostatnich tygodni idzie na dyskotekę, gdzie poznaje Łukasza. Spędzają wspólnie namiętną noc, po której spełniona seksualnie, ale nietrzeźwa moralnie, Kinga wraca do domu i chce zapomnieć o tym, co zrobiła pod wpływem chwili. Jednak życie szybko weryfikuje jej plany. Mężczyzna, z którym spędziła noc to prokurator orzekający w sprawie „Szarego”.

Jak potoczy się proces groźnego bandyty, który zrobi wszystko, żeby wyjść na wolność? Jak daleko sięgają jego kontakty i do czego doprowadzą? Jaką rolę musi odegrać Kinga Błońska? Co połączy Kingę i Łukasza na tyle, że będą spotykać się również poza salą sądową? (Spoiler: Nie tylko romans, bo tego to można się domyślić!) Czy Kinga Błońska wybaczy mężowi zdradę?

Bohaterowie i ich historia

„Prokurator” to książka napisana poprawnie i z jakimś pomysłem. Mamy lepiej lub gorzej zarysowanych głównych bohaterów, bardzo różniących się od siebie, ale z charakterem. Znaczy, jak mam być w pełni szczera to Łukasz miał zdecydowanie więcej charakteru niż Kinga. Pani adwokat brakowało tego czegoś. Natomiast pan prokurator momentami sam sobie przeczył. Jednocześnie żadne z nich nie wiedziało dokąd zmierza.


Zobacz także: „Pułapka” TVN – recenzja


Mamy też historię. Jaką? Cóż… Właściwie trudno stwierdzić, co jest tematem przewodnim książki „Prokurator”. Z jednej strony na pewno proces „Szarego”. Z drugiej przeszłość, która wpływa na teraźniejszość. Po trzecie relacja Kingi i Łukasza. W dodatku dochodzą jeszcze porachunki gangsterskie. Niby główni bohaterowie to właśnie pani adwokat i pan prokurator, ale momentami brakowało mi jeszcze jednej osoby, która opowiedziałaby niektóre wątki.

Kinga Błońska a Joanna Chyłka

Czytając książkę Pauliny Świst wiedziałam, że coś mi przeszkadza. Nie potrafiłam tylko powiedzieć, co dokładnie. Skończyłam, zamknęłam książkę i patrząc po raz kolejny na okładkę wiedziałam co.

Okładki książek prawniczych "Prokurator" i "Kasacja"
Okładki książek „Kasacja” Remigiusza Mroza i „Prokurator” Pauliny Świst

Widzicie podobieństwo? Czy tylko mi okładka „Prokuratora” przypomina okładkę „Kasacji” Remigiusza Mroza (a właściwie wszystkie z serii o Joannie Chyłce?). Zaczęłam też analizować konstrukcję historii i losy bohaterów. Podobieństw jest więcej.

Błyskotliwa pani adwokat, która szybko pnie się po szczeblach kariery. Romans z „kolegą” z pracy, z którym powinny ją łączyć jedynie stosunki zawodowe. Groźny bandyta, który dyktuje zasady. Porachunki z gangsterami. Walka z czasem, żeby nie spełniła się groźba śmierci.

Z ciekawości sprawdziłam, która książka została wydana jako pierwsza. Według informacji podanych na portalu Lubimy Czytać książka Pauliny Świst „Prokurator” została wydana 24 maja 2017 roku. Natomiast „Kasacja” Remigiusza Mroza pojawiła się na rynku dwa lata wcześniej – 18 lutego 2015.

Absolutnie nie chcę sugerować, że Paulina Świst „ściągnęła” fabułę od Remigiusza Mroza. Zdaje się, że „inspiracja” to lepsze słowo. W każdym razie takie podobieństwa zdecydowanie wpływają na moją negatywną opinię tej książki.

„Prokurator” – książka jak inne

Paulina Świst napisała ciekawą, ale dość zwyczajną książkę. „Prokurator” to lektura dobra na jesienne wieczory, ale do przeczytania tylko raz. Podobno jest to pierwszy tom serii książek o pani adwokat Kindze Błońskiej. Raczej nie mam ochoty sięgać po kolejne i pewnie tego nie zrobię.

Nie umiem stwierdzić, czy „Prokurator” to książka, którą mogę polecić. Pewnie tak, bo napisana jest poprawnie. Powieść ma początek, rozwinięcie i zakończenie (niemożliwe!). Bohaterowie też nie są nijacy, a wręcz przedstawiają dwa krańce jednego prawniczego kija – nie tylko pod względem zawodowym, ale także charakterów i sposobu bycia.


Zobacz także: „Porządek rzeczy” Paola Capriolo


Myślę, że „Prokurator” to książka jak wszystkie inne. Nie ma w niej nic nadzwyczajnego ani przyciągającego. Jest po prostu jedną z wielu. Paulina Świst pisze poprawnie i być może nawet ma tzw. „lekkie pióro”, ale na dzisiejszym rynku wydawniczym to nie wystarcza, aby wybić się ponad innych.

Czytaliście „Prokuratora” Pauliny Świst? Widzicie podobieństwo z Joanną Chyłką, czy to tylko moja teoria? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *