Straszny czarny kruk na tle księżyca w pełni
felieton,  teatr zwany życiem

Teatr zwany życiem: boję się

Strach, lęk, niepokój. Uczucia dziwne i niejasne. Skąd się biorą? Skąd wiemy, że to strach? Jak się przed nim chronić? Jak się go pozbyć? Więcej pytań, niż odpowiedzi. Strach. Pojawia się i znika. Nigdy nie wiesz, kiedy się pojawi, ale tak jest ze wszystkimi uczuciami. Wszystko w naszym życiu pojawia się i znika. Miłość, przyjaźń, radość, smutek, energia, lenistwo. Wszystko.

Każdy odczuwa strach – przed czymś, przed kimś, o coś lub o kogoś. Nie wierzę tym pseudo odważnym, którzy twierdzą, że nie boją się niczego. Tym umięśnionym, co twierdzą, że poradzą sobie z każdym, też nie. Zapytajcie się go, co czuje, gdy jego mała córeczka nagle okazuje się dorosłą kobietą, która po raz pierwszy wyjeżdża sama na wakacje. To tylko pozory. Każdy odczuwa strach.

Strach przed czymś lub przed kimś (o coś lub o kogoś)

Takich sytuacji jest w naszym życiu wiele. Boimy się jakiejś osoby lub czegoś, co może nam się przydarzyć. Boimy się o najbliższych, albo właśnie ich się boimy.

  • Matka boi się, że coś stanie się jej dzieciom, gdy same idą do szkoły.
  • Głowa rodziny (mężczyzna? kobieta?) boi się, że nie wystarczy pieniędzy do „pierwszego”.
  • Żona damskiego boksera boi się swojego męża.
  • Dzieci alkoholików boją się swoich rodziców.
  • Samotna, ładna dziewczyna wracająca nocnym autobusem boi się pijanych, być może agresywnych, współpasażerów.
  • Maturzysta boi się egzaminów maturalnych, a tak naprawdę tego, co wydarzy się w jego życiu po zakończeniu szkoły (o tym rodzaju strachu za chwilę).
  • Student boi się sesji, albo obrony licencjatu.
  • Sportowiec boi się kontuzji.
  • Staruszka, odbierająca emeryturę z poczty, boi się kradzieży.

Takie przykłady można mnożyć.

Strach przed nowym, nieznanym.

Strach przed nowym, nieznanym. To ten stan, kiedy musisz zrobić coś po raz pierwszy i nie wiesz, jak i co z tego wyniknie. Oczywiście, nie zawsze gdy robisz coś po raz pierwszy to odczuwasz, bo może coś ekscytuje cię na tyle, że się nie boisz, ale… nie wierzę, że może istnieć osoba, która nigdy się w takiej sytuacji nie boi. Przykłady? Proszę bardzo.

  • Strach przed wystąpieniem publicznym.
  • Strach przed pierwszą podróżą autostopem, choć tu możemy zawsze pozostać w tej grupie. W końcu autostop to nowi ludzie, nowe podróże, nowe miejsca.
  • Strach przed poznawaniem nowych ludzi, zawieraniem nowych znajomości.
  • Strach przed pójściem na rozmowę kwalifikacyjną. Strach przed pierwszym dniem pracy.
  • Strach przed porodem/ślubem/pierwszą randką/pierwszym seksem.
  • Już nie wspominając o tak oczywistych wydarzeniach, jak skok ze spadochronem, czy skok z bungee.

Mogę wymieniać dalej, ale wydaje mi się, że wystarczy. Nieznane miejsca i ludzie. Nowe, wyjątkowe wydarzenia i podróże. Ale jakby się głębiej zastanowić nad powyższymi przykładami to możemy strach jeszcze podzielić na ten dodający odwagi i energii oraz ten, który nas paraliżuje. Warto się nad tym zastanowić i spytać samego siebie, który nam towarzyszy w określonych sytuacjach. Przecież to nie zawsze jest strach, przez który zostajemy w domu.


Zobacz także: „Hashtag” Remigiusz Mróz


Strach wewnętrzny

I ostatni rodzaj, ten który moim zdaniem jest najtrudniejszy do wyjaśnienia. Nie wiem jak to jest, ale czasem nagle ogarnia mnie poczucie obawy, strachu.

Zazwyczaj nawet nie wiąże się to z konkretną sytuacją. Po prostu leżę wieczorem w łóżku, oglądam telewizję, czytam książkę, czy jadę tramwajem do pracy i nagle mam wrażenie, że coś jest nie tak, jak być powinno. I wtedy zastanawiasz się, czy coś się ostatnio złego nie wydarzyło, a może właśnie dopiero coś się wydarzy. To jest coś jak przeczucie, że coś się wydarzy, albo że o czymś ważnym zapomniałaś/zapomniałeś.


Zobacz także: Trylogia „Niezgodna” Veronica Roth


Nie mam konkretnych przykładów. Tym bardziej, że nie zawsze, gdy mam takie poczucie strachu (przeczucie) to dzieje się później coś złego. Bo nigdy, gdy mam takie przeczucie nie wiąże się one z pozytywnym myśleniem, zawsze gdy ogarnia mnie strach to mam wrażenie, że wiąże się to z czymś złym. Po prostu.

Wy też tak macie? Czy powinnam się już zgłosić po dobre leki psychotropowe? Cytując Piotra C. (okładka “Brud” 2016r., Porysunki/Magda Danaj):

– Co twoim zdaniem decyduje o szczęściu?
– Dobrze dobrane leki psychotropowe.

Strach był, jest i będzie

Dotyczy każdego, niezależnie od wieku, płci, pochodzenia. Możemy się z nim pogodzić, możemy z nim walczyć, możemy szukać głębiej i odpowiadać sobie na nurtujące nas pytania. Czyli w sumie – jak ze wszystkim w naszym życiu.

Ze strachem jest taka różnica, że potrafi nas paraliżować do tego stopnia, że nie jesteśmy wykonać kolejnego kroku. Nie pozwólmy zapanować mu nad naszym życiem, które jest piękne pod warunkiem, że umiemy z niego korzystać i odpowiednio je docenić.

Strach to dodatek, który może pomagać w określonych sytuacjach (Skok z mostu? Nie, dziękuję.), ale nie pozwólmy, żeby nas paraliżował, gdy chcemy spróbować nowych rzeczy (Wycieczka autostopem nad morze. Jasne, zapraszam).

Czego się boicie? Co myślcie na temat strachu?


Zobacz także kolejny post z serii Teatr zwany życiem.


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

5 komentarzy

  • silvermind77

    Podobno trzeba się skonfrontować ze swoim strachem… Ja boje się że nie dam rady, że nie jestem wystarczająco dobra. Każdy ma jakiegoś robala co gryzie prawda?

    • Paulina

      Z autopsji znam ten strach, ale wiem, że można się z nim zmierzyć pracując nad swoją samooceną. Polecam zacząć od codziennych ćwiczeń przed lustrem – wstajesz rano, wchodzisz do łazienki, patrzysz w lustro, prosto w swoje oczy (od razu po wstaniu, nierozczesne włosy, brak makijażu) i mówisz ,,lubię Cię”, a w dalszym etapie ,,kocham Cię”. Polecam!

  • pielegnacyjny-zakatek.pl

    Ja również znam strach, ale głównie przed zmianami. Ogólnie nie lubię zmian. Wolę w miarę wiedzieć co mnie jutro czeka. A gdy przyjdzie dzień niewiedzy, zmiany, to się denerwuje mysląc jak to będzie…

    • Paulina

      Nie warto bać się zmian z prostego powodu – są nieuniknione w naszym życiu. Wszystko jest wiele prostsze czy stawiasz czoła zmianom z podniesioną głową i uśmiechem.

  • Marzeniawcele

    Jest tak jak napisałaś – każdy człowiek się czegoś boi. Nie jestem wyjątkiem. Tylko… Ja nauczyłem się z nim żyć, zaakceptowałem go i w pewnym momencie przestał mi przeszkadzać. Jedynie odczuwam lekki dyskomfort, ale to nie przeszkadza mi w działaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *