Okładka książki "Za zamkniętymi drzwiami" B. A. Paris
książka,  recenzja

„Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris

„Za zamkniętymi drzwiami” B.A. Paris to świetnie napisany thriller psychologiczny. Pozory mylą – to fakt, z którym trudno negocjować. Jak daleko mogą one sięgać? Jak wiele może dziać się za zamkniętymi drzwiami? Możemy sobie tylko wyobrażać. B.A. Paris pokazał, że prawdopodobnie jeszcze dalej niż myślimy. 

Jack Angel to znany, wyjątkowo dobry prawnik, który na swoim koncie ma tylko wygrane sprawy. Życie prywatne zdaje się równie idealne, jak zawodowe. Kochająca żona Grace, niepracująca gospodyni domowa, która codziennie czeka na męża z ciepłym obiadem. Przyjęcia dla znajomych zawsze kończą się sukcesem towarzyskim i kulinarnym.

Małżeństwo zdaje się być idealne, świetnie dobrane. Nie da się ich nie lubić. Para jest nierozłączna, zdaje się niemożliwie spotkać ich osobno. Z jednej strony może to być prawdziwa miłość, ale z drugiej powstaje seria pytań bez odpowiedzi.

Dlaczego Grace nie odbiera telefonów? Dlaczego nie wychodzi z domu bez męża? Dlaczego nie pracuje? Dlaczego w oknach ich pięknego domu są kraty?

Perfekcyjna para?
Doskonałe małżeństwo?
Czy idealne kłamstwo?

Nikt nie wie, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami mieszkań naszych bliskich czy nawet dalszych znajomych. Jednocześnie dobra obserwacja otoczenia, zwracanie uwagi na nawet najdrobniejsze sygnały wysyłane przez te „idealne” osoby może diametralnie zmienić sytuację.

#metoo

Nie tak dawno światem wstrząsnęła akcja #metoo. Akcja wywołała niemałe zamieszanie, szczególnie, że (do mnie) dotarło przynajmniej kilka wyjaśnień, czym właściwie jest ten hasztag. Wszystkie jednak zgadzają się w jednym – celem #metoo jest zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem, jaki jest przemoc (fizyczna i psychiczna) względem kobiet.

Ilu kobietom udało się dzięki niej uratować, czy obronić? Nie wiem. Jedno jest dla mnie pewne – takie akcje są potrzebne, żeby zwrócić uwagę społeczeństwa na problemy, które są wokół nas niezależnie od tego, jak bardzo przymkniemy oczy.


Zobacz także: „Nocny” Emily Barr


Dlaczego w ogóle piszę o akcji w recenzji? Mam wrażenie, że książka „Za zamkniętymi drzwiami” jest dobrym odzwierciedleniem akcji #metoo. B.A. Paris zwraca uwagę, że takie rzeczy się dzieją. Myślałam o tym czytając i jedna rzecz bardzo mnie ucieszyła. Autorka nie namawiała między wierszami do pomocy ofiarom przemocy, nie dawał dobrych rad i nie nawoływał w stylu „twoja przyjaciółka też może cierpieć”. Od razu też zaznaczę, że to tylko moje skojarzenie, a książka właściwie nie ma nic wspólnego z akcją. To tylko moje zdanie, którym się z Wami dzielę.

Za zamkniętymi drzwiami pozory mylą

„Za zamkniętymi drzwiami” to thriller psychologiczny, który pokazuje z jednej strony, że pozory mogą bardzo mylić. Z drugiej psychologiczny opis tego, co w głowie ma ofiara jest świetnie skonstruowany. Bardzo łatwo wczuć się w rolę Grace i zacząć martwić się o jej dalsze losy, szczególnie, że nigdy nie wiesz, co zaraz się wydarzy.

Nie ułatwia tego również konstrukcja powieści. Nie jest to chronologiczny przekaz wydarzeń. Ostatecznie wszystko układa się w jedną całość, ale właściwie od początku do końca przeplatają się zdarzeń „teraz” i „kiedyś”. Nie wiesz, co zaraz się wydarzy. Nie wiesz, jak zachowa się Grace, a tym bardziej nie wiesz, jak zachowa się Jack.


Zobacz także: „Siostry” Claire Douglas


Trzymająca w napięciu, ciekawie napisana powieść. Akcja dzieje się szybko, nie ma przeciągania i krążenia wokół tematu. Świetnie komponuje się to także z charakterem i zachowaniem bohaterów, co tylko dodaje historii dobrego smaku.

W pewnym momencie, pomimo odpowiednich oznaczeń, miałam problem ze zrozumieniem, co dzieje się w teraźniejszości, a co jest tylko wspomnieniem. Oczywiście da się w tym odnaleźć i czytać książkę z zainteresowaniem.

Przemyślenia po tej lekturze miałam różne, ale jedno cały czas wybijało mi się na wierzch. W jak wielu idealnych domach wcale nie jest idealnie?

„Za zamkniętymi drzwiami” polecam tym, którzy lubią książki, które są wielką niewiadomą, a dodatkowo sięgają do krętych i niejasnych zagadnień psychologicznych.

Czytaliście już? Co myślicie?


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *