Okładka książki "Zła Julia" Leisy Rayven
książka,  recenzja

„Zła Julia” Leisa Rayven

„Zła Julia” to kontynuacja „Złego Romeo” serii autorstwa Leisy Rayven. Cassie i Ethan wracają i znów mierzą się ze swoimi lękami, słabościami i miłością. Czytam pierwszy tom jakiejś serii i jeśli nie odrzuci mnie na samym początku to czytam do końca, a potem zaczynam kolejne części. Nie zawsze tak jest, ale zazwyczaj. W tym wypadku nie było inaczej. 

Kolejne tomy powieści mają to do siebie, że zazwyczaj dzieją się jakiś czas później – może to być dzień, dwa, a nawet kilka lat. Zdarzają się odstępstwa od tego. Jednym z nich jest „Zła Julia”, której akcja rozpoczyna się dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończył się „Zły Romeo”. Kończymy dźwiękiem dzwonka i tym samym zaczynamy. Bardzo dobry zabieg, szczególnie że pierwsza część serii nie wyjaśniła nic i pozostawiła po sobie wiele pytań.

Czy Julia jest tak samo zła jak Romeo?

Druga część historii Ethana i Cassie jest dużo bardziej psychologiczna, a dzięki temu lepiej poznajemy głównych bohaterów. Historie z przeszłości są niejako odzwierciedleniem wydarzeń teraźniejszych i tym razem zabieg połączenia dwóch światów wyszedł autorce lepiej, niż poprzednio. Zrozumienie pewnych zachowań, szczególnie Ethana, jest istotne, aby zrozumieć ich relacje oraz w jaki sposób podejmowali decyzje.

Pomimo że historia toczy się ciągiem, a pomiędzy pierwszym i drugim tomem nic nie miało prawa się wydarzyć, zdaje się, że Cassie i Ethan są dużo bardziej dojrzali. Ich zachowanie jest bardziej przemyślane, a rozmowy na zupełnie innym poziomie.

Zmiany trochę zbyt nagłe, ale jednocześnie wspomnienia ze studiów są dobrym krzywym zwierciadłem dla obecnych wydarzeń. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, pomimo że dominują wątki psychologiczne, związane z walką wewnętrzną Cassie i Ethana.

„Zła Julia” – czytać czy nie czytać?

Nadal obecne jest pożądanie i namiętność, które bardzo wpływają na wszystko, co robią, mówią i myślą bohaterowie. W pierwszej części było to trochę dziecinne, tym razem zaczynało przeszkadzać. Wydaje mi się, że ta powieść mogłaby być lepsza bez nagminnego powracania do tego tematu. Między Ethanem i Cassie jest chemia i duże pożądanie? Super, wiemy to już po pierwszym tomie.

Zawiodłam się również zakończeniem, które było mdłe i zbyt długie. Lubię grube książki (choć ta i tak do nich nie należy), ale można by ją skrócić, co najmniej o kilka stron.

W kontekście zakończenia zastanawiam się, co jeszcze może wydarzyć się w trzeciej części. (Recenzja „Złego serca” już jest, zapraszam.) Mam wrażenie, że kropka nad i została już postawiona. Dość sceptycznie nastawiam się do ostatniego tomu, ale poczekamy zobaczymy.

Podsumowując, „Zła Julia” jest na podobnym poziomie co „Zły Romeo”, choć każda z nich ma swoje plusy i minusy. Polecam przeczytać drugą część, jeśli czytaliście pierwszą, bo wiele wyjaśnia i dzięki temu historia staje się pełna.

Jeśli miałabym wybierać, która część podobała mi się bardziej to zdecydowanie wybieram „Złą Julię” – więcej wyjaśnia i pozwala na lepsze poznanie Cassie i Ethana.

Dajcie znać, co myślicie. Czytaliście już? Macie zamiar? Odstraszyłam Was czy zachęciłam?


Zobacz także: recenzje książek o Lou Clark: „Zanim się pojawiłeś”„Kiedy odszedłeś”„Moje serce w dwóch światach”


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *