Świeczki na torcie przed zdmuchnięciem i pomyśleniem życzeń urodzinowych
codzienność,  felieton

Życzenia urodzinowe

Urodziny to oznaka starzenia się, ale przecież wiek to tylko liczba. Każdy ma tyle lat na ile się czuje. Kobieta – nie więcej niż osiemnaście! Mężczyźni… no cóż, zazwyczaj realnie mniej, niż wskazywałaby na to ich metryczka. Urodziny to prezenty, świętowanie z najbliższymi i chwila refleksji nad własnym życiem. 

Im jesteś starszy, tym mniej myślisz o urodzinach – a przynajmniej ja tak mam. Być może ktoś z Was również. Jednak wydaje mi się, że w którymś momencie u każdego następuje taki moment, że nie liczą się prezenty, a ważniejsze jest to jak spędzasz urodziny. Właściwie nie, co robisz, a z kim to robisz. Z wiekiem zmieniają się priorytety. Tak jest ze wszystkim. Nagle z dziecka, dla którego najważniejsza jest nowa zabawka stajesz się dorosłym, który myśli o zupełnie innych sprawach.


Zobacz także: Dorosłość, kiedy to się stało?


Urodziny kiedyś i dziś

Jak byłam mała to, co roku robiłam długą listę prezentów, żeby rodzice, dziadkowie i najbliższa rodzina, a także koleżanki i koledzy wiedzieli, co powinni mi kupić, żebym była naprawdę szczęśliwa. A przynajmniej wtedy mi się tak wydawało.

Z wiekiem okazało się, że to wcale nie jest najważniejsze. Oczywiście, nadal otrzymuję pytania „co chciałabyś dostać na urodziny?”, ale to już nie są niepotrzebne przedmioty, tylko rzeczy, które rzeczywiście mogą mi się przydać. Albo będę mogła je wykorzystać i zobaczyć lub zrobić coś wyjątkowego. Na przykład w tym roku poszłam razem z siostrą na Niewidzialną Wystawę.


Zobaczcie też, co najlepiej dać w prezencie na 18 urodziny.


Jednocześnie od pewnego czasu, przy okazji każdych urodzin zastanawiam się nad własnym życiem.

Co mi się udało? Czego jeszcze nie osiągnęłam? Co chciałabym zrobić? Czy moje życie na dzień dzisiejszy wygląda właśnie tak, jak chciałabym, żeby wyglądało? Czy jeśli jutro miałabym umrzeć byłabym usatysfakcjonowana z tego co mam? 

Skończyłam dwadzieścia trzy lata i w tym roku nie było inaczej. Również zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać. Myślałam o wszystkim, co mam, ile udało mi się osiągnąć i jak chciałabym, aby dalej toczyło się moje życie. Jestem szczęśliwa, ale wiem, że jeszcze wiele przede mną. Mam wiele wyznaczonych celów, które chcę osiągnąć i nie jedno marzenie, które musi się spełnić.


Zobacz także: Pierwsze urodziny bloga


Jak wyznaczać cele dowiecie się z wpisu Postanowienia noworoczne – jak ich dotrzymać? 5 zasad wyznaczania celów, natomiast marzenia spełniają się po zdmuchnięciu świeczek na torcie. Ja w tym roku miałam te ze zdjęcia, a jak się dobrze przyjrzycie to zobaczycie, że nawet kolor płomieni był różny! Tort, którego widzicie tylko kawałek, robiła moja mama – i możecie mi wierzyć, był przepyszny.

Jak obchodzicie swoje urodziny? Co roku huczna impreza, czy może wystarczy spotkanie z najbliższymi? Ile mieliście lat, kiedy ostatni raz zrobiliście listę prezentów urodzinowych? Czy nadal ją robicie? Dajcie znać w komentarzach.


Podobał Ci się ten post? Koniecznie zostaw swoją opinię w komentarzu i polub fanpage Jeden Element na Facebooku.

Z wykształcenia dziennikarka, marketingowiec. Z zawodu specjalistka SEO. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z marketingiem. Napisałam licencjat na temat reklamy i technik wywierania wpływu na ludzi. Moim największym hobby jest pisanie. Spełniam się tworząc bloga, ale piszę również książki.

4 komentarze

  • Adam Osobliwy

    Ja swoje urodziny świętuję od 3-ch lat, czyli odkąd poznałem moją żonę. Ona przywiązuje dużą wagę do tego i mnie nauczyła jak to się robi. Sam przekonałem się, że to ważne gdy dowiedziałem się, że ja sam jestem ważny i warto to robić, bo to moje święto 🙂
    Co do refleksji i życzeń, to nie robię ani tego, ani tego. Raczej cieszę się i już. Prezenty też nie są dla mnie ważne, a na pewno nie te kupne. Aczkolwiek za każdy jestem mega wdzięczny! Ostatnio najczęściej dostawałem gry planszowe, bo od kilku lat to moje hobby. Natomiast ostatnio swoje urodziny świętowałem tydzień, a nawet więcej. Byłem na rekolekcjach na wyjeździe, więc imprezki nie robiłem, ale za to na modlitwie wiernych była podniesiona moja intencja, a potem otrzymałem mnóstwo życzeń od osób tam będących 😀 Po nich wyjechałem na krótkie wakacje nad morze i tam już siostrą mojej żony jej mężem znowu kameralnie świętowaliśmy 🙂 Niedawno, bo tydzień temu dostałem też spóźniony prezent i życzenia od mojej grupki samopomocowej.
    A, a listy nigdy nie tworzę i nie tworzyłem.
    Pozdrawiam 🙂

    • Paulina

      U mnie w domu zawsze świętowało się urodziny, a ja bardzo lubię to święto. Uważam, że jest dobre, pomimo że metryczka jest nieubłagana, dlatego wspaniale, że znalazł się ktoś, kto pokazał Ci, że warto to robić. Najważniejsze to świętować swoje urodziny tak, jak się chce, a nie tak jak chcieliby tego inni. I tego Ci właśnie życzę! 😀

  • Klaudia

    Ja z wyczekiwaniem czekam na nadchodzace moje 22 urodziny, ale nie z jakimś parciem na to. Także jest dla mnie najważniejsze z kim je spędzę, a nie jak i nie dla prezentów. Masz racje u każdego człowieka przychodzi taki moment.Jak miałam 9 lat zrobiłam chyba ostatnią listę urodzinową, tak mi się wydaje 😀
    Pozdrowionka:)

    • Paulina

      Przy takich okazjach warto też być wdzięcznym za to, że ma się z kim spędzić urodziny. Mam nadzieję, że Ty takiego problemu nie masz 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *